W momencie odzyskiwania niepodległości w 1918 roku istniała opcja budowy Królestwa Polskiego. Jednak zwyciężyła Rzeczpospolita, chociaż nie bez zgrzytów.


Rozpatrując czas zaborów i próby odzyskania niepodległości nie zwraca się uwagi na to, że Konstytucja 3 Maja to zwieńczenie zamachu stanu i odejście od Rzeczypospolitej na rzecz monarchii. 

W efekcie Powstanie Listopadowe dążyło do odbudowy monarchii. W czasie Powstania Styczniowego – istniały sugestie ludowładztwa, ale były one rachityczne.

Ważny jest jeszcze jeden element. W dalszym ciągu w Polsce istotną rolę odgrywała szlachta i tradycje z tym związane. Szlachta poczuwała się w znacznej części do opieki nad ludem. Owszem, było wiele przypadków odchodzenia od tej roli, zwłaszcza dotyczyło to bogatszych, którzy alienowali się narodowo. Niemniej to szlachta zachowała polski styl życia – czyli dalej była to elita nie mającej niepodległości Rzeczypospolitej – emanacji Cywilizacji Polskiej.

Pytaniem jakie się pojawiło w momencie odzyskiwania niepodległości dotyczyło tego jaka ta Polska ma być. Czy ma być utrzymana  w sielsko/szlacheckim wydaniu, czy też jej kształt powinien być dostosowany do nowych wyzwań?

Co prawda, nie tak silne jak tradycje szlacheckie, ale istotne, były wpływy socjalistów, z których część dążyła do radykalnych, rewolucyjnych rozwiązań.

O ile więc Polska szlachecka była dobrze kadrowo i ideowo przygotowana do odbudowy królestwa Polskiego, to reszta społeczeństwa tylko w małej części afirmowała takie rozwiązanie; w jego ramach nie widziała dla siebie perspektyw rozwojowych.

Czyli Polska szlachecka nie miała zaplecza, a ruch socjalistyczny był słaby kadrowo.

Dlatego tak istotną rolę odegrał Piłsudski, który połączył siły obu nurtów w działania na rzecz niepodległości.

Warto zauważyć rolę KRK, który jednoznacznie wspierał nurt szlachecki, czyli to, co określano jako Ruch Narodowy, gdy istniał silny antagonizm między KRK a socjalistami.

Można twierdzić, że wskazane przesłanki były istotne dla odbudowy polskości, ale jej szyld mógł mieć odmienną postać niż to sobie środowiska narodowe wyobrażały.

Chce tu zwrócić uwagę na jeszcze jedno. Zasady cywilizacyjne pozostały niezmienne. Także cechy cywilizacji nie straciły swego znaczenia(to: godność, honor, wolność, pieniądz, własność i stosunek do prawa). Pozostaje istotna kwestia: kto w  nowej Rzeczypospolitej, nowej odmiany Cywilizacji Polskiej, będzie strażnikiem tych wartości, czyli elitą, tak, jak w I RP, gdy tę rolę pełniła szlachta?

Ważnym zaś elementem jest, aby wszystkie warstwy społeczne miały dostęp do warstwy elitarnej. Przypomnę, że wprowadzenie zasady przynależności do stanu szlacheckiego „z urodzenia” stworzyło ze szlachty zamkniętą kastę, która sukcesywnie alienowała się od reszty społeczeństwa. To zaś stało się zarzewiem upadku.

Taką rolę w II RP , i to można uznać za czynnik odnawiający Cywilizację Polską, zaczęła pełnić inteligencja – czyli o przynależności do elity świadczyło świadectwo maturalne.

Na pewno potomkowie szlachty, z racji posiadanych środków materialnych, ale też wpojonych zasad, gdzie wiedza stała na poczytnym miejscu, byli uprzywilejowani. Jednak dostęp do elity dla zdolnych i wytrwałych ludzi był otwarty.

W efekcie Cywilizacja Polska II RP miała strukturę rozproszoną i to dlatego, mimo zaciekłej akcji likwidacyjnej polskiej inteligencji zarówno ze strony niemieckiej jak i sowieckiej – nie dało to pełnego efektu. Czystki UB likwidującego już po wojnie pozostałą  inteligencję były świadomym zamierzeniem godzącym w polskość (Cywilizację Polską).

I jeszcze jedno. Chyba nie muszę tłumaczyć, że siły wrogie Polsce kontynuowały (i dalej to robią) tę akcję sukcesywnie obniżając poziom wykształcenia, a gdzie matura jest już tylko karykaturą tej przedwojennej. Także obecne zakusy dewiacyjnych środowisk, z czym mamy do czynienia, są kontynuacją walki z polskością.

Zarówno PiS jak i PO z przyległościami są „zasłużone” w walce z polskością,  chociaż te „zasługi” PiS są znacznie mniejsze. Ba, PiS posługuje się propolską retoryką, ale też perspektywicznie jest nastawiony antypolsko.

Ostatnie wybory wskazują, że znaczna część Polaków przestała się identyfikować z polskością. To bardzo zły prognostyk. Jednak wierzmy, że polski system wartości nie ulegnie zapomnieniu, a w stosownych okolicznościach – Cywilizacje Polską da się odbudować.

Warto zaś zastanowić się w jaki sposób wyłoni się nowa elita CP. Moje przekonania sugerują, że tym razem będzie to kryterium wartości etycznych. Stąd ważna wydaje się sugestia tycząca Intronizacji Chrystusa na Króla Polski.

Chodzi o to, że zestaw wartości wskazywanych przez Chrystusa pokrywa się z wartościami kultywowanymi w CP. Jeśli zaś chcieć struktury rozproszonej dla elit, to istnieje konieczność bezpośredniego zwracania się do Jezusa, a wyeliminowanie pośredników.

Proces kształtowania się elit będzie niezwykle interesujący.

Aby zakończyć ten cykl konieczne jest sumujące rozważanie, dlaczego uważam, że obecnie nastąpił zanik polskości (wpływu CP na życie społeczne), co odpowiada osiemnastowiecznemu upadkowi.

Oczywiście – w sferze prywatnej polskość będzie kultywowana i zachowana (dotyczy to Polaków), ale w sferze publicznej dominować będą „niepolskie” zasady.

Takiego podsumowania można dokonać w oparciu o zasady cywilizacyjne, a już bardziej precyzyjnie – poprzez analizę cech cywilizacyjnych. Na pewno będą to tylko uwagi szkicowe, a ich celem jest zwrócenie uwagi na istotę spraw cywilizacyjnych, a nie jakieś rozważania „NAUKOWE”. Ale to w kolejnej notce.

---Cywilizacyjna historia Polski