We wcześniejszych wpisach stwierdziłem, że wybory 15.10.2023 stały się cezurą wskazującą, że społeczeństwo polskie w swej większości odrzuciło zasady Cywilizacji Polskiej.

 Czyli jest to zdarzenie podobne utracie niepodległości w XVIII wieku.

O ile do wskazanego zdarzenia można było, mimo wielu niedociągnięć, mówić o nawiązywaniu do Cywilizacji Polskiej, to obecnie w działaniach decydentów pozostaje puste odwołanie się do określenia „Polska”. Nie ma to związku z polskością, a może jedynie odnosić się do terenu i to w coraz bardziej zawężonym zakresie – coraz więcej regionów będzie odżegnywało się od wspólnoty polskiej.

Na czym opieram przedstawiony pogląd?

Jedynym kryterium jest porównanie zasad i cech cywilizacyjnych Cywilizacji Polskiej z regułami obowiązującymi w III RP w chwili obecnej.

Przypomnę na wstępie o jakie zasady i cechy  charakteryzujące daną cywilizację chodzi.

Zasadami cywilizacyjnymi są:

- cel cywilizacyjny (prawda),

- droga , czyli sposób realizacji celu,

- podmiot, czyli żyjące społeczeństwo.

(Dodam tu uwagę, że „droga, prawda, życie” – to nic innego jak zasady życia wskazane przez Chrystusa. Owszem, takie określenie znane było już wcześniej, ale w naszych warunkach Chrystus może być odniesieniem. Stąd Intronizacja byłaby drogowskazem w wyborach jakie należy podejmować w czasach zamieszania).

 

Cechy cywilizacyjne to: godność, honor, prawo (stosunek do prawa), własność, wolność i pieniądz. W każdej „metodzie życia zbiorowego”, czyli cywilizacji, te cechy pełnią odmienne funkcje. Często ich znaczenie jest przeciwstawne.

 

Opracowanie tematu będzie, ze swej natury, co najwyżej szkicowe, gdyż temat jest niezwykle szeroki, a do tego wymaga odrzucenia wielu wdrukowań w naszą mentalność. Można jedynie mieć nadzieję, że pobudzi do myślenia Polaków, a stanie się cierniem dla wrogów polskości.

 

Cel cywilizacyjny (prawda cywilizacji).

W CP (można to rozumieć jako odmianę cywilizacji egalitarnej), celem jest umożliwienie jednostkom (traktowanym jako osoby), rozwoju świadomości aż do obejmującej całą otaczającą nas rzeczywistość. Istotnym spostrzeżeniem jest, że ta świadomość u poszczególnych osób występuje na różnym poziomie – etapie rozwojowym. Nawet pomijając jednostkowe zdolności widać, że w cyklu życia ma się różną świadomość – inną u dziecka, a inną u osoby dorosłej.

Tak rozumiana świadomość oznacza współistnienie z innymi bytami (osobami – osobnymi bytami), a to z kolei nie jest niczym innym jak miłością, czyli (definicja) – pragnieniem współistnienia. (Definicja miłości była omawiana wcześniej).

Czy taki cel cywilizacyjny można wskazać jako kierunkowy w działaniach decydentów III RP? Jeśli już – mówi się o „dobru wspólnym”, a to jest przedstawiane jako ścieranie się interesów różnych środowisk, gdzie liczy się „dobro większości”, a faktycznie decydentów.

Mieszkańcom oferuje się „dobro” w postaci dostępu do różnych dóbr materialnych, a i to jest z czasem, ale sukcesywnie, ograniczane.

 

Droga realizacji.

„Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” – to podstawowa zasada CP. Jak widać założony jest tu personalizm, gdyż tego „drugiego” traktujemy na równi sobie. Porównując to z nauką Chrystusa i zasadą „miłuj bliźniego swego jak siebie samego”, mamy jednak pewne zastrzeżenie interlokutora Chrystusa, który miał wątpliwości odnośnie tego, kto jest bliźnim.

Przypowiastka o miłosiernym Samarytaninie – niczego nie wyjaśnia jednoznacznie.

A jak jest w III RP? Tu przykładem jest stosunek do Ukrainy i Ukraińców. Na poziomie społecznym – jest empatia wobec niedoli ludzi ogarniętych wojną (często niecnie wykorzystywana), ale na szczeblu decyzyjnym jest to nierówne traktowanie stron, gdzie Rosjanom  próbuje się odbierać prawa ludzkie i wspiera podobne traktowanie tychże przez stronę ukraińską.

Także udział polskich wojsk w okupacji Iraku, czy Afganistanu – jest sprzeczny z zasadą CP.

W społeczeństwie polskim pojawiają się z kolei uprzywilejowane  kasty,  a to powoduje nierówne traktowanie, czyli zasady sprzeczne z personalizmem.

 

Życie społeczne.

Tu ewidentnie chodzi o zasadę personalizmu jednostek tworzących społeczeństwo. Każda jednostka w CP zachowuje swą godność określając swój model życia i samorzutnie ograniczając zakres odmienności.  Czyli to społeczeństwo samo powinno decydować się na różnego rodzaju regulacje i ograniczenia.

Formalnie ma to miejsce poprzez  wyłanianie reprezentacji, która o tym decyduje. Czy jednak system wyborczy, gdzie bierne prawo wyborcze przysługuje tylko partiom politycznym, można uznać za reprezentację społeczeństwa? Zwłaszcza widząc różnego rodzaju blokady i ograniczenia w prezentacji społecznych oczekiwań?

Podsumowując uwagi o zasadach cywilizacyjnych można stwierdzić jednoznacznie: III RP nie stosuje żadnej z zasad cywilizacyjnych jako kryterium podejmowania decyzji.

 

Dla uzupełnienia warto przyjrzeć się cechom cywilizacyjnym: czy są one „żywe” w społeczeństwie? Także, czy są stosowane w przestrzeni publicznej przez decydentów.

 

Godność.

Czyli prawo do życia wg własnych zasad. Zaznaczę, że to samo można odnieść do prawa do życia godnie przez zwierzęta – ograniczenie ich praw jest takim samym błędem cywilizacyjnym, jak ograniczanie praw ludzkich.

Podstawową narracją III RP jest twierdzenie, że polski model współżycia  jest zły, zacofany, a dążeniem powinno być dołączenie do Europy ( w zachodnim wydaniu). Czyli, pomijając już inne aspekty, Polacy pozbawiani są godności bycia Polakami.

Zaznaczę, że na tym polu równie wielkie „zasługi” ma KRK, który cały czas naucza, że „jesteście grzeszni”, a skoro tak, to należy was pouczać.

 

Honor

W relacjach osobistych – jeszcze zdarzają się przypadki dotrzymywania słowa i cenienia go. Ale tu też jest coraz więcej  pomówień i manipulacji. Natomiast w sferze publicznej brak jest jakiejkolwiek odpowiedzialności za słowo.

O ile ludzie PiS powoływali się na to, że dotrzymują obietnic, to w przypadku zwycięzców wyborów październikowych od początku obietnice traktowane są jedynie jako mamidło dla głosujących na nich przygłupów. PiS – owcy też nie zawsze dotrzymywali słowa, ale się tego wstydzili. Czyli zachowywali pozory.

 

Wolność

Wprowadziłem definicję wolności dla CP jako prawa Ius do odpowiedzialności. Tymczasem rozumienie wolności jakie jest serwowane to „róbta, co chceta”. W zasadzie nie jest to sprzeczne z podaną definicją tyle, że jest niepełne, gdyż pełna wolność związana jest z odpowiedzialnością za swoje wybory. Stąd prawidłowe byłoby: „róbta, co chceta, ale odpowiadajta za swoje wybory”.

Znamienny jest tu stosunek do ciąży. „Sprzedaje się” wolność  w zakresie zachowań seksualnych, a jednocześnie  dąży do braku odpowiedzialności ze te wybory proponując „wolną aborcję” i do tego nazywając ten proceder „wolnością wyboru”. Czyli podwójne złamanie zasad wolności w duchu CP.

 

Własność/ posiadanie.

W CP mamy wspólne posiadanie terenu zamieszkania, z czego wynika też współposiadanie całej infrastruktury istniejącej na tym terenie. Także wszelkie typy artefaktów  są we wspólnym posiadaniu.

Dobrze ilustrującym ten pogląd jest odniesienie do twórczości artystycznej. Tu wydaje się bowiem, że twórca powinien być jedynym i pełnym właścicielem. Zapomina się jednak, że przecież na mentalność twórcy wpływa środowisko w którym żyje, a to pozwala mu  na tworzenie struktury jego artyzmu. Czyli społeczeństwo ma swój cząstkowy udział w projekcie.

Tymczasem obecnie znaczną część dóbr zawłaszczyło państwo i pozbawia społeczeństwo wpływu na sposób ich wykorzystania. Do tego zdarza się przekazywać te dobra w ręce obce.

Także i tu, jak widać, występuje niezgodność między CP, a tym co istnieje w III RP.

 

Prawo (stosunek do prawa).

 

Prawo, czyli regulacje postępowań między tworzącymi wspólnotę cywilizacyjną osobami, tworzone jest w CP na zasadzie konsensusu. Tymczasem obwiązujące w III RP prawo tworzone jest jako narzucanie rozwiązań przez środowisko prawnicze, a są te rozwiązania często sprzeczne ze społecznym poczuciem sprawiedliwości. Można to uzupełnić zasadami stosowania prawa przez kastę sędziowską dążącą do pełnego uniezależnienia się od społeczeństwa.

Mało tego ferowane rozwiązania (wyroki) zakładają istnienie kasty zarządzającej, która nie podlega prawu obowiązującemu resztę mieszkańców. Tak wynika z wyroków sądu w odniesieniu do Najsztuba, ale to samo dotyczy wielu innych, a mniej nagłośnionych przypadków. Takie praktyki godzą bezpośrednio w personalizm i egalitaryzm będące podstawą CP.

 

Pieniądz

Funkcje jakie pełni pieniądz w społeczeństwie CP, czyli środka umożliwiającego wymianę dóbr , systematycznie poszerza się  prowadząc nawet do sytuacji, gdzie pieniądz staje się miernikiem postaw etycznych.

Odrębną kwestią jest dążenie do włączenia polskiej waluty do określanej przez UE, co powoduje, że rola pieniądza i jego znaczenie ujednolica się w ramach tego ugrupowania, co powoduje, że tracimy własne poczucie znaczenia i wartości pieniądza.

 

Wszystkie uwagi jednoznacznie wskazują, że nastąpiło już pełne odejście od zarówno zasad jak i cech Cywilizacji Polskiej. To, co pozostaje w sferze publicznej, to jedynie puste odwoływanie się do polskości, które zazwyczaj poprzedza tylko jakąś nową manipulację.

Idea cywilizacyjna, jej zasady i cechy – nie umierają. Niestety, jednak możemy mówić, że Rzeczpospolita jako wspólnota, która ustanowiła tę metodę życia zbiorowego – faktycznie już nie istnieje. Owszem, te zasady cywilizacyjne są i mogą być stosowane w relacjach personalnych, ale twierdzenie, że można się na nie powoływać w sferze publicznej – jest bezzasadne.

 

Czy można odbudować CP (w dostosowaniu do nowych okoliczności)?  O tym możemy rozmawiać.